Grzegorz Sobiecki

Dziennikarz

Niedawno zostałem poproszony przez dziennikarza Polsatu, Pawła Gadomskiego, o odpowiedź na kilka pytań do reportażu do wiadomości (jeszcze przed rozwinięciem się afery związanej z jedną z giełd, a po pierwszym wecie Prezydenta dotyczącym polskiej ustawy o rynkach kryptoaktywów). Kluczowe było “czym są kryptowaluty?”. Podałem mu przed kamerą definicję, jednak dziennikarz dopytywał dalej – ale jakby tak ciocia na imieninach zapytała, czym są te kryptowaluty, to jakby Pan jej powiedział. No i powiedziałem, że to “coś co można kupić, coś co można przekazać komuś innemu na drugim końcu świata, coś co ma wartość” [link]. Trochę jednak zbyt banalnie. Wniosek był taki, że “nawet znawcom trudno to wyjaśnić jednym zdaniem”. I faktycznie zwykle studentom tłumaczę inaczej.

Kryptowaluty dla studentów

Przeważnie na zajęciach podkreślam ściśle fundamentalne cechy kryptowalut. Syntetycznie, bez wchodzenia w szczegóły, ale względnie kompleksowo i obiektywnie opisałbym kryptowaluty, wymieniając ich cechy:

  • są to liczby (jednostki), przypisane do określonego “adresu”;
  • adresem zarządza użytkownik, dopóki ma kryptograficzny klucz do tego adresu;
  • jednostki te są zapisane w niemożliwym do modyfikacji cyfrowym rejestrze;
  • rejestr jest zapisany w wielu kopiach na wielu maszynach (komputerach) na świecie, połączonych w sieć, w ramach Internetu;
  • każdy komputer sieci ma możliwość łączenia się z dowolnym innym w sieci bezpośrednio;
  • każdy komputer sieci postępuje wg zasad protokołu tej sieci (które akceptuje tak długo, jak długo chce tę sieć współtworzyć);
  • mimo napływających ciągle danych z całego świata, komputery utrzymują ciągle wspólny stan rejestru dzięki specyficznym mechanizmom – tzw. mechanizmom konsensusu;
  • kryptografia zapewnia integralność i weryfikowalność danych w rejestrze oraz niemożność zmiany historycznych zapisów;
  • rejestr jest zdecentralizowany, czyli nie jest kontrolowany przez centralny podmiot – działanie systemu nie wymaga “zaufanej trzeciej strony”;
  • dane w rejestrze są widoczne przeważnie dla każdego – historyczne transakcje, jak i stan sald przypisanych do adresów;
  • jednostki powstają (a w niektórych systemach są usuwane) zgodnie z zapisanymi w kodzie zasadami (algorytmem);
  • dzięki niemożności zmiany zapisów rejestru możliwe było wprowadzenie zasady, że pojedynczy użytkownik nie może samodzielnie wygenerować jednostek kryptowaluty, co oznacza, że są dobrem “rzadkim”;
  • rzadkość oraz wyjątkowe cechy systemów stały się przyczyną powstania rynków kryptowalut: można je kupić i sprzedać za waluty oficjalne, dzięki czemu zyskały wartość;
  • w rezultacie można dzięki nim przenosić globalnie wartość, pomijając tradycyjnych pośredników płatności – nierzadko taniej i szybciej niż korzystając z tradycyjnych systemów;
  • swoją kryptowalutę w postacie tokena można łatwo stworzyć dzięki specjalnym programom dostępnym dla wszystkich, smart kontraktom;
  • własne tokeny będą kryptowalutą, jeśli jakaś giełda je zaakceptuje i będzie można je kupować i sprzedawać.

Można do tej syntetycznej listy dodać także, że kryptowaluty same w sobie nie są pieniądzem (bo nie realizują wystarczająco dobrze ekonomicznych funkcji pieniądza), ani instrumentem finansowym, choć to odrębny temat prezentacji. Na pewno można je opisać jako “środek płatniczy” zintegrowany z “systemem transakcyjnym”.

Internet

Nawet ta skrócona wersja “dla studentów” – wydaje się bardzo długa. Dla porównania “Internet” – inną wielką innowację ostatniego wieku można określić prościej:

  • maszyny (komputery) na całym świecie, połączone ze sobą fizycznie w sieć;
  • połączenie pomocą kabli lub bezprzewodowych łączy oraz urządzeń pośredniczących;
  • maszyny mogą komunikować się ze sobą i wymieniać różnymi informacjami (danymi), uporządkowanymi w paczki (pakiety);
  • do komunikacji używają różnych protokołów sieci (zasad wymiany) do przesłania różnych rodzajów danych;
  • sieć ta nie wymaga centralnego operatora, ale ze względu na koszty utrzymania kabli i łączy bezprzewodowych – wymaga opłacenia dostępu do infrastruktury Internetowej.

W najprostszej wersji “globalna sieć komputerów”, albo jeszcze krócej “globalna sieć” – World Wide Web (WWW). W przypadku kryptowalut jest trudniej. Zacząłem myśleć, jak kryptowaluty określić prostym językiem, który zrozumie “ciocia na imieninach”, ale także różne inne grupy osób.

Kryptowaluty dla cioci na imieninach

Po przemyśleniach, doszedłem do wniosku, że można w prosty sposób kryptowalutę zdefiniować na kilka sposobów, zależnie od tego, jak długiej definicji potrzebujemy:

ultra krótko:

  • cyfrowy “pieniądz” Internetu

dość krótko:

  • cyfrowy “pieniądz” Internetu, zapisany w zeszycie, którego kopia jest na wielu komputerach i którego nie da się oszukać; “pieniądz”, który jednak rzadko służy do płacenia za towary, a częściej jako inwestycja.

nieco dłużej

  1. cyfrowy pieniądz (waluta), która istnieje tylko w komputerach;
  2. “pieniądz” szczególny, bo nieoficjalny, nie emitowany przez bank centralny, ani żaden bank komercyjny, pieniądz wspólny;
  3. możemy porównać go do środków trzymanych na rachunkach bankowych – każdy bank zapisuje w swoim “zeszycie” kto ile posiada na jakim rachunku – pieniądze są zatem liczbami w takim zeszycie; kryptowaluty także są liczbami w “zeszycie” umieszczonym w wielu kopiach na wielu komputerach w Internecie;
  4. komputery z zeszytami rozmawiają ze sobą wg wspólnych reguł, żeby każdy komputer miał cały czas taki sam zapis;
  5. zeszytu tego nikt nie może oszukać, zmienić ani wymazać;
  6. aby je posiadać – niektóre można zdobyć (“wykopać” lub “walidować”) jako nagrodę za udział komputera we współtworzeniu sieci: utrzymaniu kopii zeszytu, potwierdzeniu i zapisywaniu w nim nowych informacji – a zasady przyznawania nagród są wspólnie uznane i zapisane w aplikacjach obsługujących kryptowalutę;
  7. kryptowaluty można też kupić na specjalnych giełdach kryptowalut;
  8. liczby w zeszytach są przypisane do pseudonimów – nie dowolnie wybieranych jednak, ale generowanych adresów, każdy użytkownik może mieć wiele adresów;
  9. dostęp kryptowalut z danego adresu daje tajny klucz;
  10. zeszyt jest otwarty dla każdego, więc każdy może zobaczyć, jakie adresy mają jakie kwoty i kto komu ile wysłał (ale nie wie, kto jest właścicielem adresu);
  11. nie można dodać sobie kryptowaluty samemu – nowe jednostki powstają według zasad zapisanych w kodzie komputerowym;
  12. możemy wysyłać je bezpośrednio do kogoś na drugim końcu świata, nawet w kilka sekund.

Pamiętajmy o rozróżnieniu kryptowalut, które służą z założenia wyłącznie do transferu wartości od innych kryptoaktywów, które mogą przenosić nie tylko wartości ale także różne uprawnienia (w tym własność różnych dóbr, albo wybrane prawa związane z dobrami, uprawnienia np. do głosowania, certyfikaty). Mimo, że jak ognia na uczelni unikam określenia kryptowalut “pieniądzem”, to ciocia jednak łatwiej zrozumie słowo “pieniądz”, niż “walutę” (tym bardziej że to niepełne określenie), czy też “środek płatności” albo “środek wymiany”

Potencjał i wykorzystanie kryptowalut

Potencjał kryptowalut jest istotny, bo dzięki istnieniu rynków umożliwiają transfer wartości:

  • wysokich i małych,
  • na całym świecie,
  • 24/7/365,
  • bez pośredników,
  • szybko,
  • tanio,
  • bezpiecznie,
  • transparentnie, ale
  • z zachowaniem prywatności.

Ponadto umożliwiają opłacanie nagród dla węzłów utrzymujących sieci oraz dają też dostęp do DeFi (zdecentralizowanych usług): od giełd, zdecentralizowanych organizacji (DAO), przez usługi pożyczkowe, lokaty, fundusze inwestycyjne, tokenizację, gry hazardowe, tzw. rynki prognostyczne, realizację różnych własnych smartkontraktów.

Przez zdecydowaną większość użytkowników są jednak traktowane jako aktywo inwestycyjne (głównie spekulacyjne: czyli kupujemy licząc na wzrost wartości), wykorzystanie ich jako środka do płatności stanowi mały ułamek wszystkich transferów (szacunkowo!). W Polsce wg różnych szacunków i metod obliczeń może 5-10% dorosłych Polaków może posiadać kryptoaktywa (1.5-3 mln). Ale jednocześnie szacunkowo tylko 100-400 miejsc, w których można bezpośrednio płacić kryptowalutami, przy czym duża część z tych miejsc to stacjonarne kantory i bitomaty – urządzenia, dzięki którym można wymienić oficjalne waluty na kryptowaluty i odwrotnie. W Globalnym Indeksie Krypto Adopcji Polska nie znajduje się nawet w pierwszej 30 krajów [link]. Dominują w Indie, USA i Pakistan. Przy okazji kilka ciekawostek statystycznych:

  • 94,2% Polaków w wieku produkcyjnym słyszało o kryptowalutach [PIE 2023]
  • 6,2% badanych ocenia swoją wiedzę jako dużą lub bardzo dużą [PIE 2023]
  • Wśród osób, które słyszały o kryptowalutach, 88% zna Bitcoina,27% Ethereum [PIE 2023]
  • 11,7% – odsetek deklarujących posiadanie kryptowalut (PIE 2023).
  • 18,4% – odsetek dorosłych inwestujących w kryptowaluty (UCE RESEARCH & Ari10, 2025).
  • 30,9% – odsetek inwestujących według badania Kraken 2025 (Bankier.pl)
  • Najczęściej inwestują:
    • osoby w wieku 25–34 lata – 28,4% z tej grupy,
    • osoby z dochodem 7000–8999 zł netto – 31,2% z tej grupy
  • Mediana inwestowanych środków: 1000 zł.
    • Średnia: 7642 zł.
    • <1% aktywów: 36,7% inwestorów.
    • <5% aktywów: 61,7% inwestorów.
    • <10% aktywów: 78,1% inwestorów.
    • 25% aktywów: ok. 10% inwestorów
    • Z badania Kraken 2025
    • <20% aktywów w krypto: 67% inwestorów.
    • 21–50% aktywów: 19,5%.
    • 50% aktywów: 7,7%.
  • Motywacje inwestowania w kryptowaluty
    • chęć szybkiego zysku – 53,2% (Kraken 2025),
    • zainteresowanie technologią – 47,5% (Kraken 2025),
    • ochrona przed inflacją – 30,3% (Kraken 2025),
    • poszukiwanie alternatyw inwestycyjnych przy wysokiej inflacji (UCE 2025)
    • obawy przed spadkiem siły nabywczej złotego (UCE 2025)
  • 80% użytkowników weszło w posiadanie krypto poprzez scentralizowanych pośredników
  • 83% uważa inwestowanie w kryptowaluty za bardzo ryzykowne [PIE 2023]
  • 20% użytkowników kryptowalut deklaruje, że byli ofiarą oszustwa [PIE 2023]
  • 8% Polaków zna kogoś, kto używał krypto do nielegalnych celów [PIE 2023]
  • Ponad 2/3 Polaków uważa, że kryptowaluty powinny być mocniej uregulowane [PIE 2023]
  • Ponad połowa Polaków uważa, że popularność kryptowalut wzrośnie w ciągu 10 lat [PIE 2023]
  • 65,6% posiadaczy użyło krypto do płatności (Kraken, 2025)
  • 73,2% zaakceptowałoby wynagrodzenie w krypto (w całości lub części) (Kraken, 2025)
  • 71,3% inwestorów handluje krypto co najmniej kilka razy w miesiącu (Kraken, 2025)
  • 44,2% weszło na rynek w ciągu ostatniego roku (Kraken, 2025)

W ostatnich dniach został opublikowany także nowy raport z badań na 11 tysiącach respondentów z 11 krajów: https://ari10report.com.

Poza podstawowym przekazywaniem wartości, czy funkcją inwestycyjną Bitcoin bywa wskazywany także jako potencjalne aktywo rezerwowe ze względu na swoje unikalne cechy: rzadkość, niemożność ingerencji w rejestr, konieczność poniesienia kosztów, aby nowe jednostki się pojawiły w systemie – które to cechy stanowią fundament jego wartości rynkowej. To szybko przywodzi na myśl porównanie ze złotem. Wprawdzie Bitcoin ma inną (mniejszą?) użyteczność praktyczną niż złoto (zastosowanie w szeroko rozumianej elektronice czy jubilerstwie), a także nie jest tak uregulowany jak złoto – powstaje w procesach oddolnych, “rynkowych”, a jego cena kształtuje się na rynku i coraz bardziej jest współzależna od globalnych zdarzeń i zjawisk gospodarczych. Bitcoin nie jest z natury niczyim zobowiązaniem, ale dobrem, które jest pochodną zużytych do jego wytworzenia zasobów. Złoto pod względem wydobywanej ilości wprawdzie jest ograniczone technologią i aktualną dostępnością złóż, ale nie jest ograniczone brakiem możliwości poszukiwania nowych złóż i technologii. Wykorzystanie nowych będzie bardziej opłacalne przy wyższych cenach złota. Bitcoin z kolei ma z góry zaprogramowany harmonogram wzrostu podaży, więc jest gorzej dostosowany do zmian gospodarczych niż złoto, dlatego może być postrzegany raczej jako alternatywne aktywo rezerwowe o charakterze uzupełniającym, potencjalnie atrakcyjne dla niektórych inwestorów instytucjonalnych lub państw poszukujących dywersyfikacji poza tradycyjny system finansowy.

Problemy z kryptowalutami

Kryptowaluty to innowacja porównywalna do Internetu, ale rozwijająca się znacznie szybciej. ARPANET, pojawił się w 1969 roku jako zalążek sieci teleinformatycznej, a pierwsza strona WWW dopiero w 1991 roku – 22 lata później. Sieć Bitcoina została uruchomiona w 2009 roku. Nie minęło zatem jeszcze 17 lat, a już miliardy osób na świecie słyszały o kryptowalutach, a szacunkowo ponad 500 milionów osób je posiada. Tak szybki rozwój musiał spowodować, że za zjawiskami, które się zaczęły pojawiać i wpływać na posiadaczy kryptoaktywów nie nadążały porządkujące je regulacje. Dlatego też zjawiska te się rozwinęły: z jednej strony dające zaskakujące skutki (dzięki kryptowalutom nawet dzieci mogą stać się milionerami, popularne swego czasu były memcoiny – które z założenia nie miały dawać żadnej użyteczności, tworzone dla żartu), oraz nowe problemy, które generują różnorakie ryzyka, a konkretniej:

  1. łatwo i tanio je generować, dlatego jest ich tak wiele, co rodzi konsternację u osób, które pierwszy raz stykają się z kryptoaktywami i łatwo mogą źle ulokować środki
  2. ich cena (kurs) wymiany na waluty oficjalne bardzo się waha – zmienność tak jest kilkukrotnie wyższa niż indeksów giełdowych i wynika z nieco rozmytych fundamentów wartości (kryptowalut nie są pieniądzem, o który dba bank centralny) oraz “wiatrów popytowych” wiejących z różnych stron i pchających kursy w górę lub dół; trudno jest także je wyceniać ze względu na ich szczególne cechy i różnorodność, dlatego łatwo popełniać inwestycyjne błędy i ponosić straty
  3. przez to, że nie są w pełni intuicyjnie zrozumiałe, łatwo można ulec także oszustom, którzy pod pozorem oferowania lukratywnej inwestycji w kryptowaluty mogą przejąć majątek albo zbudują projekt, który ma wyłącznie na celu zebrać środki od “inwestorów”, a następnie go porzucą (tzw. rug pull)
  4. sieci kryptowalut, zwłaszcza te największe, są odporne systemowo, jednak celem różnych typów ataków najczęściej są użytkownicy kryptowalut
  5. technologia, na której są zbudowane kryptoaktywa umożliwiła także budowę automatycznych giełd, ale ograniczona możliwość kontroli na nich mechanizmów działania powoduje możliwość różnego rodzaju manipulacji rynkowych, niemożliwych na regulowanych rynkach
  6. w świecie kryptowalut, mówimy, że każdy jest “swoim własnym bankiem” (o ile trzyma środki na własnym portfelu a nie na scentralizowanej powierniczej giełdzie krypto), co oznacza, że każdy jest odpowiedzialny za swoje środki i do realizacji transferów czy inwestycji nie potrzebuje banku; ale jednocześnie jest w pełni odpowiedzialny za swoje środki – w przypadku zagubienia kluczy, błędnego transferu czy oszustwa nikt nam środków nie zwróci – nie mamy tu mechanizmów zabezpieczających, jak w świecie tradycyjnych finansów
  7. świat kryptowalut, kryptoaktywów, czy szerzej web3 może wyglądać jak zabawa, jak gra, ale mamy tu do czynienia z realną wartością, co oznacza, że nieświadomie możemy podejmować działania powodujące obowiązki podatkowe
  8. podobnie łatwe generowanie nowych kryptoaktywów może wiązać się z dodatkowymi ryzykami niespełnienia wymogów regulacyjnych – nawet w przypadku emisji “dla zabawy” (prawo o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu; prawa rynków finansowych lub MiCa, prawo chroniące konsumentów, prawo rachunkowości)

Nie taki diabeł straszny

Brzmi to strasznie, ale absolutnie nie chcę demonizować kryptoaktywów. Internet także początkowo był “cyfrowym wolnym światem, niemal bez reguł”. Gdy wszedł na ścieżkę globalnego rozwoju usług cyfrowych, dostarczył – poza niezwykłymi nowymi możliwościami, które początkowo nie były doceniane, także wielu nowych zjawisk, nowych zagrożeń i ryzyk. Jednak nauczyliśmy się ich unikać, a jednocześnie równolegle rozwijały się mechanizmy, które zapobiegały, wykrywały i eliminowały te zagrożenia. Podobnie w świecie blockchaina, cały czas rozwijane i implementowane są przez giełdy i aplikacje mechanizmy pomagające przeciwdziałać oszustwom, atakom, manipulacjom czy takie, które pomogą odzyskiwać utracone środki, ścigać przestępców. Prawo również nie przestaje działać w świecie krypto i mimo, że jest ten świat dziś wyzwaniem dla organów egzekwujących prawo – podobnie był początkowo Internet.

Poznaj web3 i dołączaj

Świat kryptowalut, świat web3 (3 generacja Internetu, w której dominuje wykorzystanie kryptoaktywów i zdecentralizowanych technologii) jest światem niewątpliwie bardziej ryzykownym niż tradycyjne rynki – trzeba być w nim znacznie bardziej ostrożnym, niż w tradycyjnym finansowym czy cyfrowym świecie. Ale świat ten ma swój równie niepodważalny potencjał i potrafi dostarczać użyteczności. Dlatego zachęcam, żeby ostrożnie wejść w ten świat, bo on prędzej czy później może do nas zapukać – albo pod postacią hochsztaplerów, albo pod postacią ciekawych rozwiązań, które będą wykorzystywały blockchain, kryptoaktywa czy cyfrowy oficjalny pieniądz (CBDC). Decydując się na jakiekolwiek inwestycje szczególnie istotna jest rada Warrena Buffeta, żeby inwestować tylko w to, co się samemu rozumie. Ale także można to także rozszerzyć – korzystaj z dobrodziejstw świata blockchaina, ale tylko tych, które rozumiesz. Zasady ograniczonego zaufania i zdrowego rozsądku także mają szczególne znaczenie w web3.

Podkreślmy w tym miejscu jeszcze jedno: największym zagrożeniem dla przeciętnego Kowalskiego tak naprawdę nie są kryptowaluty jako takie. Wydaje mi się, że większość osób, które sama podejmuje decycję o inwestowaniu w kryptowaluty jest świadoma, że to nie jest lokata bankowa i wiąże się z ryzykiem – choć jednocześnie jestem pewien, że niedoszacowują tego ryzyka. Prawdopodobnie większość oszustw, w których poszkodowane są osoby nieświadome ryzyk polega na wykorzystywaniu niewiedzy. Ludzie są łatwo zwodzeni ezoterycznością web3, blockchaina, i świata krypto – którego sama nazwa sugeruje coś “ukrytego”, niedostępnego. Oszustom łatwo to wykorzystywać, tym bardziej, że ten świat web3 pomaga im się rzeczywiście ukrywać i ich skradzione środki. Regulacje raczej tego problemu nie rozwiążą.

Jedyne co może go ograniczyć go to edukacja. Dlatego w pierwszej kolejności zachęcam do inwestycji w rzetelną wiedzę. Zachęcam, żeby poznać świat kryptowalut, uświadomić sobie jego potencjał, ograniczenia, ryzyka, czy np. wymogi podatkowe, ale warto też pójść szerzej: poznać kryptoaktywa, czy niezwykłą technologię blockchain, która daje znacznie więcej możliwości niż same kryptowaluty. Jak?

Skąd wiedza o web3?

Mogą to być studia podyplomowe, którymi kieruję. Tak wiem, nie raz o nich wspominałem, ale może nieskromnie i nieobiektywnie powiem, że to najbardziej kompleksowe i szerokie źródło wiedzy dostępne dziś w Polsce o blockchainie, i jego zastosowaniach, dające konkretną wiedzę i świadomość, ale też mocny fundament dla dalszego samodzielnego rozwoju. Polecam i zapraszam 🙂

Poza tymi studiami dostępne są także różnego rodzaju szkolenia, webinary. Tak, również zdarza mi się je prowadzić, ale mogę z czystym sumieniem polecić także szkolenia np. podatkowe Marceliny Szwed-Ziemichód. Warto jednak upewnić się w przypadku innych, przynajmniej w komentarzach i ocenach, czy są wartościowe.

Dalej – publikacje książkowe – polecam szczególnie te recenzowane, z nutą naukowości, co może sprawiać wrażenie nieco cięższych, ale daje to większą szansę na rzetelne, obiektywne przedstawienie tematów – czyli w szczególności:

  • nie zawierających błędów, przeinaczeń
  • nie wskazujących na spekulacje jako potwierdzoną prawdę
  • nie obejmujących czysto ideologicznych tez,
  • nie reprezentujących interesów biznesowych twórców

 – a takie się niestety pojawiają w innych publikacjach. Nie powinny przekłamywać rzeczywistości także oficjalne raporty uznanych firm, czy instytucji, więc one też mogą być źródłem informacji, choć bardziej szczegółowych i branżowych albo dziedzinowych. Niestety, na dzień dzisiejszy nie istnieje “podręcznik do kryptowalut”, ani “podręcznik do blockchaina”. Mogę jednak polecić kilka pozycji, zaczynając nieskromnie od “Kompendium blockchain. Technologia i jej zastosowania” redakcji mojej, prof. Krzysztofa Piecha i dra Jacka Wytrębowicza (link), która niedawno się ukazała. Ale jest także kilka innych książek (po polsku!), od których można zacząć własną edukację:

  1. “Bitcoin. Ilustrowany przewodnik”, Kalle Rosenbaum, Helion, 2020
  2. “Świat Kryptomilionerów. Znajdź swoją szansę w świecie Blockchaina”, Mateusz Mach, Onepress, 2022
  3. “Sekrety Bitcoina i innych kryptowalut. Jak zmienić wirtualne pieniądze w realne zyski”, Dominik Homa, Onepress, 2015
  4. “ABC Blockchaina”, wyd. 2, Krzysztof Bielecki, Eveem, 2018  (tej książki nie da się kupić, jest bezpłatna, ale trzeba ją “upolować”)
  5. “Jak bezpiecznie i bez pośpiechu wejść w świat kryptowalut”, wyd. 2, Rafał Łapać, wyd. Leniwcowate (tej nie znam, ale widziałem, że ma dobre oceny i nominację do nagrody InvestCuffs)
  6. Raport “Popularność kryptowalut w Polsce”, Łukasik, K., Witczak, J., Polski Instytut Ekonomiczny, 2023

Poniższe to tylko wybrane, subiektywnie przykłady, w których język nie jest jeszcze za bardzo skomplikowany, nie ma za dużo techniki. Książek w tematyce we3, kryptoaktywów, blockchaina w języku polskim jest dziś dostępnych mnóstwo – dziesiątki, jeśli nie setki już.

Poza książkami popularno-naukowymi warto także śledzić publikacje oficjalne i raporty różnych instytucji, szczególnie międzynarodowych (Bank Rozrachunków Międzynarodowych, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, OECD itp.), artykuły naukowe(wyszukiwarka Google Scholar, NBER) a także – źródła pierwotne: whitepapery, dokumenty techniczne (BIP, EIP). Minusem tych źródeł jest to, że często występują w języku angielskim, albo są pisane bardziej hermetycznym, formalnym językiem.

Vlogi, blogi, newsy – jasne, można korzystać, ale bardzo ostrożnie, bo tu mamy wycinkową, wyrywkową “wiedzę”, która często jest powtarzaniem haseł z innych serwisów, a potrafi zawierać wiele błędów – ktoś, kto nie ma podstawowej wiedzy, nie będzie w stanie zweryfikować ich prawdziwości, obiektywności czy kompletności podawanych informacji! ALE, można podejść sprytnie – i w celach dydaktycznych – przedstawić teksty znalezione w Internecie czatowi AI (np. ChatGPT) i poprosić o weryfikację prawdziwości zawartych w nim twierdzeń, w szczególności wskazanie prawdziwych twierdzeń i błędnych. Takie ćwiczenie to aktywność, która może pomóc zweryfikować i utrwalić sobie fakty. Oczywiście zachowujemy przy tym cyfrową higienę – to, co wskaże chat, dodatkowo weryfikujemy w źródłach, które nam wskazuje albo szukamy dodatkowych źródeł.

GS

Udostępnij w social mediach

Może zainteresuje Cię także: